Wpisy opisane tagiem 'recenzja':
Niewidzialny Magnus Ӧstrӧm
(muzyka)
Dosłownie parę kroków za południową granicą naszego kraju w ramach cyklu imprez Ostrava Jazz Nights zagrał ze swoim projektem perkusista Magnus Ӧstrӧm. Niestety, żeby usłyszeć na żywo muzykę zawartą na debiutanckim solowym albumie Thread of life, trzeba opuścić kraj. Do tej pory Magnus nie odwiedził Polski z własnym zespołem, możemy go usłyszeć jedynie podczas tegorocznej trasy koncertowej Larsa Danielssona. I to jest bardzo zaskakujące – istnieje jakby obawa lub nawet brak zainteresowania dla tak niezwykle cenionego i powszechnie szanowanego muzyka (znanego przede wszystkim jako „perkusista nieistniejącego już e.s.t. - Esbjӧrn Svensson Trio”). Tymczasem w …
Z początkiem majowego weekendu we wrocławskim klubie Eter po raz pierwszy w naszym kraju wystąpiła grupa Karmakanic oraz supportująca Szwedów polska formacja Brain Connect. Niewielka, ale za to otwarta i ciepła publiczność z chęcią przyjęła zespół z Zawiercia. Był to wyjątkowy koncert dla muzyków z Brain Connect co najmniej z dwóch powodów – zaledwie dwa dni wcześniej została wydana EPka This shit’s got to go!, a sam fakt wystąpienia przed mistrzami progresywnego rocka rysował się na miarę wydarzenia roku. Pierwszych kilkanaście minut muzycy poświęcili starszym kompozycjom (Bullet, The art of flying), natomiast kolejne utwory …
godz. 21.00 koncert „Gadająca Tykwa” (wstęp wolny)
Zagrają:
Gwidon Cybulski - Balafony, vokal, ngoni, gitara, Sebastian Wieladek - flety, vokal, kazoo,
Michał Lamza - kontrabas, Tomek Kubica - waltornia, didjeridoo,
Kuba Pogorzelski - djembe, percussion,
Nikodem Bakowski - konga. Muzyka Gadającej Tykwy trudna jest do jednoznacznego sklasyfikowania. Najogólniej można ją określić jako etniczną, folkową, albo też world music. Specyficznego charakteru nadaje jej połączenie instrumentów ludowych, tradycyjnych z instrumentami używanymi w muzyce klasycznej czy rozrywkowej. Na koncertach Tykwy usłyszeć można zarówno pochodzące z Afryki Zachodniej balafony, ngoni, djembe, gitę jak i kubańskie conga, tradycyjne tureckie flety ney, bułgarski kawal, lirę korbową, drumlę czy didjeridoo, …
Komentarzy: 0
Jeden z najbardziej wyczekiwanych wieczorów wrocławskiego Jazzu nad Odrą, a zarazem ostatni w ramach festiwalu, otwarł Lars Danielsson Quintet. Pierwszą niespodzianką był już sam fakt, że przed publicznością Impartu pojawił się właśnie quintet (a nie jak podczas innych koncertów w naszym kraju quartet), a to za sprawą Zohara Fresco, wybitnego perkusjonisty, przyjaciela Larsa, dobrze znanego już polskiej publiczności z projektu, w którym uczestniczył również Leszek Możdżer. Choć właściwie trudno ze względu na skład nazwać zespół Danielssona „skandynawskim”, słuchając najnowszego albumu Liberetto możemy głęboko zanurzyć się w charakterystycznej dla niego „północnej” melancholii. Natomiast wykonanie tych …
Wielka klasa polskiego jazzu
(muzyka)
Ostatni dzień katowickiego JAZZART Festival to przede wszystkim prezentacje projektów młodych polskich muzyków. Spośród czterech koncertów, które zamykały pierwszą edycję festiwalu, najbardziej w pamięć zapadły trzy prezentacje, o których zapewne długo będzie się mówić w środowisku jazzowych wielbicieli. Improwizatorski majstersztyk Cykl szalonych przeżyć rozpoczął się od koncertu Macieja Obary, który specjalnie na ten festiwal stworzył formację International Quartet, zapraszając do współpracy pianistę Dominika Wanię, kontrabasistę Ole Mortena Vagana oraz perkusistę Garda Nilssena. Muzycy zagrali materiał z najnowszej płyty polskiego saksofonisty, Equilibrium, lecz cała idea koncertu polegała na tym, że publiczność mogła podziwiać niezwykły kunszt …
Znakomity debiut festiwalu JAZZART
(muzyka)
Ostatni weekend kwietnia w Katowicach został zupełnie zdominowany przez jazz. W tym czasie zorganizowano pierwszą edycję JAZZART Festival, podczas której zagrano trzynaście koncertów, a każdy z nich cieszył się ogromnym powodzeniem. Lepszego debiutu raczkującego festiwalu nie można było sobie wyobrazić. O jego dużym powodzeniu i zainteresowaniu wśród miejscowej publiki świadczy frekwencja, która cieszyła oko artystów i organizatorów. Największą trudnością było podjęcie decyzji na który koncert warto się wybrać, zważywszy na to, iż program festiwalu zachęcał do wysłuchania wszystkich propozycji. Dodatkowym walorem było to, iż organizatorzy zadbali o komfort publiczności i kosztem niewielkich opóźnień czekali …
filmik z YouTube Początkowo chciałem napisać artykuł poświęcony pamięci Jacka Tramiela, twórcy komputera Commodore i założyciela firmy Commodore International. Wieść o jego śmierci 8 kwietnia 2012 roku obiegła media i przypomniała, niektórym z nas magiczne czasy pierwszych komputerów - ZX Spectrum, Atari, Commodore i Amiga. Kto czekał godzinę na wgranie się gry z kasetowego magnetofonu i drżał na samą myśl o tym, że trzeba będzie za chwilę ten proces powtórzyć, ten wie, o czym mówię.Na 8 bitowym komputerze Commodore 64 wychowało się kilka pokoleń dzieciaków na całym świecie a nazwa marki na trwałe wpisała się w światowa popkulturę. Szukając materiałów …
Komentarzy: 0
Nightrage - "Insidious" recenzja
(muzyka)
Nightrage - "Insidious", Lifeforce Records 2011 Odpowiedź na pytanie o receptę na dobrą płytę jest zaskakująco prosta – dobra płyta kończy się tak, że słuchacz nie marzy o niczym innym, jak tylko przesłuchać ją od początku. Niestety, w przypadku ostatniego wydawnictwa Nightrage ta recepta zupełnie się nie sprawdza. Dowodzony przez greckiego weterana gitary, Mariosa Illiopoulosa, szwedzki zespół najnowszą płytę wydał po dwuletniej przerwie – jest to jednocześnie piąty studyjny album w dorobku grupy. Ten ostatni fakt sprawia, że fani i krytycy wysoko postawili poprzeczkę muzykom. A ci ostatni wyraźnie nie sprostali zadaniu. Płyta złożona …
Recenzja Asgaard "Stairs to Nowhere"
(muzyka)
Icaros Records wypuściło na polski rynek kolejną ciekawą propozycję, mianowicie album zespołu Asgaard, kótry po 8 latach powraca z wielkim szumem na rynek muzyczny. Obecnie w skład kapeli wchodzą dobrze nam znani muzycy Quazarre, odpowiadający za partie wokalne, Icanraz – gościnnie nagrywający bębny, Hetzer szlifujący gitary oraz Flumen muskający tzw. ‘virtual instruments’. Na albumie gościnnie pojawił się również Hal (obecnie Vader, Abused Majesty) oraz sesyjny basista – Ivy. Koniec wymieniania składu, czas na brzmienie. Album nosi dość pesymistyczny tytuł „Stairs to Nowhere”. Pierwszy z utworów „Labirynth” i już jestem w szoku. Moje oczy na …
Długo trzeba było czekać aby „Simulacra” ujrzała świtało dzienne, tudzież mrok nocy. No ale jest, gra i trąbi, a raczej gra i rzeźbi. Nie sposób na pierwszy rzut oka nie powiedzieć o świetnych grafikach, jakie pojawiły się na albumie za sprawą Xaay’a. Ale do sedna, cóż tam Devilish Impressions naszykowali w tych 9 utworach. Pierwszy z nich „Icaros” i już mi się micha uśmiechać zaczyna. Jest soczysty riff i ‘anielskie’ (sorry za określenie) klawisze. Ale proszę państwa, jaki wokal, noż hot as fuck! Już nie mówię o growu Quazarra, który wiadomo że jest bardzo …












